Byłam w bajce. Razem z Wami. Relacja z pielgrzymki na Węgry

Wszystko rozpoczęło się o północy z 29 na 30 kwietnia 2017 roku i trwało cztery dni.

Katecheci i nie tylko gromadzą się nocą, by na chwilę przenieść się w inny, bajkowy świat. Całą noc jedziemy, mijamy siedem gór i siedem rzek i nad ranem docieramy do kraju króla Stefana. Kraj ten przecina rzeka Dunaj, a najsłynniejszą jego górą jest Wzgórze Gellerta. To Węgry!

DZIEŃ 1

Poznawanie kraju króla Stefana rozpoczynamy od benedyktyńskiego opactwa w miejscowości Pannonhalma. Zaglądamy na moment do zakonnej biblioteki. Ogromne ściany w woluminach. Obecnie znajduje się ich tutaj 400 000 tysięcy. Niesamowity widok.

Następnie Msza Święta w bazylice św. Wojciecha w Esztergom. To miejsce ma dla historii Węgier bardzo duże znaczenie. To właśnie tu w 1000 roku miał miejsce pierwszy chrzest narodu węgierskiego i pierwsza koronacja króla Węgier. To również pierwsza stolica Węgier.

Po Eucharystii zwiedzamy świątynię, stajemy pod kopułą o wysokości 100 metrów ! Odwiedzamy także skarbiec, zaliczany do najbogatszych w tej części Europy. Podziwiamy przepiękne złote naczynia liturgiczne, ogromne monstrancje, bogato haftowane ornaty, klejnoty.

Dzień kończymy pyszną obiadokolacją w hotelu i kąpielą w basenie.

DZIEŃ 2 i 3.

Jedziemy do Budapesztu.

W mieście spędzamy całe dwa dni. Zwiedzamy najważniejsze zabytki miasta i krótko poznajemy ich historię: Wzgórze św. Gellerta z panoramą miasta, Pomnik Wolności, Cytadelę i Wzgórze Wolności. Góra Świętego Gellerta to jeden z najbardziej charakterystycznych widoków Budapesztu. To stąd rozpościera się najpiękniejszy widok na Dunaj i panoramę miasta i dlatego tutaj robimy sobie pamiątkowe grupowe zdjęcie. U zbocza Góry Św. Gellérta wchodzimy do … skały. W niej znajduje się kościół i klasztor Paulinów, zwany Kościołem Skalnym. Wiele zaułków i kapliczek. W jednej z nich uczestniczymy w Eucharystii. Na pożegnanie zaglądamy do kapliczki z obrazem Matki Bożej Częstochowskiej, by zaśpiewać naszej Pani Czarną Madonnę.

Kościół św. Macieja podziwiamy z zewnątrz, a zwłaszcza przepięknie zdobione dachy. Przed kościołem św. Macieja spoglądamy na konny posąg króla Stefana, twórcy państwa węgierskiego.

Baszty Rybackie - Siedem namiotowych wieżyczek przypomina o siedmiu madziarskich plemionach, które dały początek narodowi tysiąc lat wcześniej.

Na Placu Bohaterów stoi pomnik Tysiąclecia, który upamiętnia tysięczną rocznicę zajęcia kraju przez Madziarów. Każdy z 14 wodzów plemion i królów, przyczynił się do powstania narodu węgierskiego, spogląda na przypatrujących się turystów.

Bajkowy Zamek Vajdahunyad to klejnot eklektyzmu. Miesza gotyk, barok i romantyzm. W jego ogrodach stoi pomnik Anonymusa - pierwszego kronikarza Węgier kancelarii króla Beli III . Każdy chce mieć z nim zdjęcie J

Potem jedziemy do Pesztu, by w bazylice św. Stefana zobaczyć najważniejszą relikwię Węgier – prawicę pierwszego króla Węgier.

Zwiedzamy też Parlament. To największa budowla na Węgrzech. Z zewnątrz – koronkowa architektura, wewnątrz – bogate wnętrza i korytarze bogato zdobione freskami i malowidłami, witrażami a także herbami władców panujących na Węgrzech oraz motywami patriotycznymi związanymi z historią Węgier. W budynku parlamentu przechowywana jest i pilnie strzeżona korona św. Stefana i insygnia królewskie. Zaglądamy także do sali obrad.

Potem zwiedzamy Synagogę. To największy żydowski dom modlitwy w Europie i trzeci co do wielkości na świecie.

Wieczorem rejs Dunajem, podczas którego zwiedzane wcześniej obiekty możemy obejrzeć z innej perspektywy.

Na zakończenie dnia wieczór w Czardzie, czyli spotkanie z folklorem węgierskim, podczas którego kosztujemy dań, wina, śpiewu i tańca. Wybrani „ochotnicy” mają możliwość zatańczyć na deskach Czardy J

DZIEŃ 4 – ostatni.

W drodze powrotnej do Polski zajeżdżamy do urokliwego miasteczka Szentendre (po węgiersku Święty Andrzej). Jest ono pełne krętych i wąskich uliczek oraz kawiarenek. Klimatem przypomina polski Kazimierz Dolny a także kraje śródziemnomorskie. Ta architektoniczna i krajobrazowa perełka zwana jest bramą do Zakola Dunaju, „miastem Serbów”, „miastem baroku”, „miastem malarzy” i „miastem 7 wież”. Pobyt w tym pięknym miejscu rozpoczynamy od Eucharystii w kościele św. Michała, podczas której dziękujemy dobremu Bogu za naszą pielgrzymkę.

Najsłynniejszą atrakcją miasta jest Muzeum Marcepanu. I dlatego idziemy tam zaraz po Mszy Świętej. W kilku małych salach podziwiamy portrety władców Węgier, budynek parlamentu budapeszteńskiego, wielką postać Michaela Jacksona, księżnej Diany, postaci z bajek. A to wszystko wykonane właśnie z… marcepanu. To jedyne tego typu miejsce na całym świecie. Przy każdej starannie wykonanej rzeźbie widnieje dokładny opis dzieła z jego wagą i czasem wykonania. Dodatkowo, za szybą możemy podejrzeć proces tworzenia produkcji marcepana. Na koniec zwiedzania docieramy do sklepiku, gdzie każdy może zakupić marcepanowe smakołyki J

Ostatni spacer po bajkowych uliczkach Szentendre, ostatnie zakupy, autokar, noc, Warszawa i … czar prysł.

Pozostały zdjęcia i wspomnienia pobytu w bajce w kraju króla św. Stefana.

Bogu niech będą dzięki.

Katarzyna Rosadzińska

Data publikacji: 
21.08.2017