Katecheci warszawsko-prascy przygotowali drogę Panu - Adwentowy Dzień Skupienia

W sobotę 15 grudnia w auli kurialnej odbył się adwentowy dzień skupienia dla katechetów. Rozpoczynając ten czas Ks. Piotr Pierzchała - dyrektor Wydziału Katechetycznego powitał zgromadzonych oraz Ks. Piotra Pietrzaka - ojca duchownego Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Warszawie, który wygłosił konferencję. Kaznodzieja zadał pytanie, jak przeżywamy swoje powołanie do głoszenia Słowa Bożego? Nawiązał do postaci Mojżesza, który został uratowany z wody, podobnie jak nas ratuje woda podczas chrztu świętego. Być ochrzczonym w Mojżeszu
tzn. pójść za nim, by go naśladować. Mojżesz jest symbolem rzeczy przyszłych, tego co ma się dokonać. Mojżesz zaistniał przez swoją słabość. Uratowały go trzy kobiety: matka, siostra, córka faraona. Życie Mojżesza można podzielić na trzy etapy. Pierwsze 40 lat to czas iluzji, drugie 40 lat
to czas rozczarowań, ostatnie 40 to czas, gdy dojrzewa wiara. Mojżesz w pewnym momencie poczuł się silny, mógł pomyśleć, że wyzwoli Izrael. Przekonał się, że to co myślał legło w gruzach. Przeżywa rozczarowanie, staje się obcy, poznaje co to lęk i ucieczka. Bóg go dotyka, zaczyna się czas odnowy jego powołania. Czy ja jestem gotowy, że Pan Bóg otworzy mi oczy na moje powołanie? Bóg daje nam siłę, bo nas posyła. W życiu Mojżesza zaczyna się trudny czas- pustynia. Prowadzi on lud mocą Bożą, nie swoją. Jego życie wyznacza ufność do Pana, bo dał Mu się prowadzić. Dla nas Adwent jest czasem, by zrezygnować ze swojej siły. Chcemy zobaczyć, czy wytrwamy próbę zmęczenia, wypalenia. Bóg, który przedstawił się Mojżeszowi mówi Jestem. On jest i działa i daje nam siły
w naszym życiu.

Po zakończeniu konferencji, na modlitwie przeplatanej pieśniami adorowaliśmy Jezusa.
W tym czasie kapłani posługiwali w sakramencie pokuty i pojednania. Po zakończeniu adoracji rozpoczęła się Msza Święta, którą celebrował Ks. Piotr Pierzchała, koncelebrował Ks. Mariusz Czyżewski, który wygłosił homilię. Przybliżył postać  Gedeona, który w pewnym okresie swego życia przeżywa zniechęcenie, nic mu się nie udaje i wtedy słyszy słowa anioła: witaj dzielny wojowniku. Bóg daje mu wiarę, w to, że wystarczy mu łaski, która ma. Pan Bóg widzi zupełnie inaczej. Ta historia uczy nas, że jeśli nie odczuwamy radości, wtedy Bóg przychodzi i podtrzymuje nas. Chce być przy nas, mówi - wystarczy Ci to, co masz. Chce być z nami ramię w ramię. My z Nim możemy bardzo wiele. Nasza wartość wynika z tego, kim jesteśmy w oczach Bożych. Na zakończenie Ks. Mariusz omówił cztery przymusy nad którymi warto popracować, aby im nie ulegać: 1. Wszystko musi
mi wychodzić. 2. Każdy musi o tobie dobrze myśleć i mówić. 3.Wszystko musi być po mojej myśli.
4. Chcę stwarzać ludzi na swój obraz i swoje podobieństwo.

Na zakończenie celebrans poświecił opłatki. Po Eucharystii była okazja, do złożenia życzeń i rozmów przy uroczystym poczęstunku.

Agnieszka Adamowicz

Data publikacji: 
20.12.2018